• Mamy zdanie
  • ONA i ICH TROJE

    Któregoś dnia ONA spotkała JEGO i tak zaczęła się ta miłość, miłość na całe życie! Przez kilka lat byli tylko we dwoje, nierozłączni, wszystko robili razem, po kilku latach pojawił się ten DRUGI!

    serce-z-dloni

     

    Ten DRUGI

    Był słodki, kochany, miał kasztanowe oczy i to coś, co powodowało, że ONA rozpływała się na jego widok. Wydawał się nawet podobny do tego pierwszego. Od razu stał się jej bliski, to też była miłość i to od pierwszego wejrzenia.

    Początkowo żyli niemalże w symbiozie, jednak po jakimś czasie ONA zrozumiała, że bez niej ON też jest szczęśliwy, że świetnie się dogadują z tym PIERWSZYM i nic mu z jego strony nie grozi. Zaczęło jej to nawet pasować, bo miała chwilę „czasu dla siebie”. W końcu odkąd było ICH DWÓCH, miała więcej obowiązków.

    Z czasem okazało się, że ten DRUGI jest dość wymagający. Często „podnosił głos”, budził JĄ w nocy i krzycząc domagał się jedzenia. Myślę, że problem między nimi tkwił na gruncie komunikacyjnym, jak to w związku, czasem zupełnie nie wiedziała o co mu chodzi. Zapomniałam dodać, że DRUGI mówił w zupełnie innym języku niż ONA, jednak nie przeszkadzało to ich miłości, bo wspierał ją PIERWSZY. Z czasem nauczyli się ze sobą komunikować.

    DRUGI popełniał wiele „błędów”, ale ONA mu wybaczała, z uwagi na jego młody jeszcze wiek, twierdząc, że się uczy, że potrzebuje czasu. W głębi duszy wierzyła, że kiedyś będzie jak ten PIERWSZY, w końcu ci dwaj spędzali ze sobą sporo czasu.

    Ten TRZECI

    Po kilku latach pojawił się ten TRZECI, tak to też była miłość od pierwszego wejrzenia! Nie wierzycie? Naprawdę! TRZECI, jak mawiali niektórzy, był bardzo do niej podobny, pewnie dlatego na początku porozumiewali się bez słów, potem, podobnie jak w przypadku drugiego, z komunikacją bywało różnie. Siły dodawała jej świadomość tego, że zawsze może liczyć na wsparcie PIERWSZEGO.

    Jej przewagą było doświadczenie! Po przejściach z DRUGIM już wiedziała, co ją czeka: nocne pobudki, krzyki, dostarczanie mu posiłków, „błędy”, które trzeba będzie mu „wybaczyć”. Jednak czy można oprzeć się takiemu uczuciu? ONA już wiedziała, że dla takiej miłości kobieta zniesie wszystko! Wiedziała również, że można kochać trzech mężczyzn na raz, chociaż czasami miała dość, ale wtedy wspierał ją PIERWSZY, a dwaj pozostali rozbrajali ją swoim uśmiechem, spojrzeniem.

    Któregoś dnia…

    Któregoś dnia ONA uświadomiła sobie, że to wszystko co ma, to zasługa tego PIERWSZEGO, gdyby nie ON nie byłoby DRUGIEGO i TRZECIEGO. Zrozumiała także, że tylko ten pierwszy jej ślubował, że to z nim będzie na zawsze! Ci dwaj, choć kocha ich równie mocno, któregoś dnia odejdą do innych. Pocieszało ją to, że to ONA już na zawsze będzie ich matką!

    Dziś PIERWSZY jest autorytetem dla DRUGIEGO, ten z kolei dla TRZECIEGO. DRUGI i TRZECI, choć czasem mają trudne momenty, zaprzyjaźnili się ze sobą i coraz lepiej się dogadują, mają coraz więcej wspólnych tematów, zainteresowań i podobne poczucie humoru. ONA już dziś wie, że za parę lat z pewnością będą dla siebie wsparciem i najlepszymi kumplami.

    Ciąg dalszy tej historii będzie moim życiem za kilka lat… Pewnie kiedyś jeszcze o tym napiszę.

    Jak to wygląda u Ciebie? Napisz w komentarzu 🙂

    Dodaj komentarz

    6 komentarzy do "ONA i ICH TROJE"

    Powiadom o
    avatar
    1000
    Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
    JOANNA
    Gość

    To taka moja również historia 🙂

    Gosia
    Gość

    historia życiem pisana:)

    Lifestylerka
    Gość

    Wygląda mi to na bardzo fajna zgrana rodzinkę:).

    Ewelina K
    Gość

    Ciekawie napisane, bardzo mi się podoba 🙂

    wpDiscuz