• Mamy zdanie
  • Niegrzeczne dzieci nie istnieją!

    Niegrzeczne dzieci nie istnieją! Każde zachowanie dziecka ma jakiś cel, czasem błędny, ale czy dziecko nie ma prawa do błędu, skoro i my dorośli je popełniamy? Dlaczego tak wiele akceptujemy u siebie, a od dziecka wymagamy by było często lepsze od nas samych? Warto poznać dziecięcy punkt widzenia, aby lepiej rozumieć cel jego z pozoru (nie)grzecznych zachowań.

     

    Grzeczne, czyli jakie?

    Każda z nas ma własne wyobrażenie grzeczności, gdyby spróbować ją zdefiniować myślę, że byłaby to definicja mocno rozmyta o bardzo szerokich granicach. Definicja grzecznego dziecka, pewnie wyglądałaby mniej więcej tak: słucha poleceń rodzica i grzecznie je wykonuje, nie krzyczy, nie bałagani, a jeśli bałagani, to sprząta po sobie, w ciszy i spokoju zjada posiłki, nie płacze „bez powodu”, nie złości się, umie się zachować w miejscu publicznym, nie kłóci się z rodzeństwem, umie się samo bawić, gdy mamy coś ważnego do zrobienia, mówi „dzień dobry”, „do widzenia”, „dziękuję”, „proszę”. Lista ta pewnie mogłaby być jeszcze długa, ale myślę, że zawarłam w niej najistotniejsze kwestie. Tylko wiecie co, takie dzieci nie istnieją! (więcej…)

  • Wywiad
  • Jak dobrze zacząć przedszkole, czyli operacja adaptacja – rozmowa z psychologiem Agnieszką Stein

    Twoje dziecko zaczyna właśnie swoją przedszkolną przygodę? Nie wiesz czego się spodziewać i zastanawiasz się jak możesz mu pomóc? Zapraszam Cię na wyjątkowy wywiad z psychologiem Agnieszką Stein, autorką książek: „Dziecko z bliska”, „Dziecko z bliska idzie w świat”, „Potrzebna cała wioska” i najnowszej pozycji książkowej dotyczącej adaptacji przedszkolnej „Akcja adaptacja”. Na co dzień pracuje z dziećmi i rodzicami pomagając im w trudnych sytuacjach. Specjalizuje się w pracy w nurcie Rodzicielstwa Bliskości.

    Mama Space: Jak powinien wyglądać pierwszy dzień w przedszkolu? Wiem, że w różnych placówkach wygląda to czasem zupełnie inaczej. W przedszkolu mojego syna praktykowane jest tzw. wyrywanie dzieci z rąk rodziców (podobno tak jest lepiej dla obojga, choć osobiście mam co do tego sporo wątpliwości). Znam też przedszkola, w których pozwala się rodzicom w pierwszych dniach wejść do sali z dzieckiem i spędzić trochę czasu. Co jest lepsze? A może istnieje jakiś inny sposób?

    Agnieszka Stein: Każde przedszkole wypracowuje sobie własne sposoby, ale też każde dziecko jest trochę inne i może potrzebować czegoś innego. Dobra adaptacja opiera się na umiejętności uwzględnienia perspektywy dziecka. (więcej…)

  • Wywiad
  • Edukacja domowa plusy i minusy – wywiad z mamą Eweliną Burnejko

    Edukacja domowa alternatywa dla zwykłego systemu nauczania czy warto z niej skorzystać? Jakie są jej plusy i minusy? Dziś o tym w rozmowie z Eweliną Burnejko – mamą, która uczy swojego syna systemem edukacji domowej.

     

     

    Mama Space: Wybrałaś dla swojego syna systemem edukacji domowej, dlaczego?

    Ewelina Burnejko: Wybraliśmy – razem z mężem. A raczej to taki sposób edukacji czy jeszcze bardziej – wychowania – wybrał nas. 🙂 Kiedy spodziewaliśmy się synka, przenieśliśmy się do Warszawy. Cała bliska rodzina była teraz oddalona o 300 km i nie mogliśmy liczyć na stałą pomoc w opiece nad dzieckiem z ich strony, więc staraliśmy się temu podołać samodzielnie i daliśmy radę. 🙂 Gdy syn miał ponad dwa lata wyprowadziliśmy się z Warszawy do Włoch, potem w rodzinne strony prawie na rok. Mobilność, przemieszczanie się uniemożliwiły nam związanie się ze szkolną placówką. Z drugiej strony, skoro w końcu mieszkaliśmy blisko rodziców i rodzeństwa, chcieliśmy dać synkowi czas na nawiązanie bliskich relacji z dziadkami i pozostałymi członkami rodziny, zamiast na spędzanie go w szkole. W tym czasie jakoś stopniowo zaczęłam się zapoznawać z pomysłem na edukację domową, chociaż nie jestem w stanie odtworzyć, jaką ścieżką na ten temat trafiłam. 😉 (więcej…)

  • Mamy zdanie
  • List do mam, które dają klapsy

    Jeśli czytasz ten list być może jesteś mamą, która daje klapsy, być może chciałabyś przestać, ale nie potrafisz, być może powielasz jedyny znany Ci wzorzec wychowania, którego doświadczyłaś w dzieciństwie. Wiedz, że nie potępiam Cię jako matki, każda z nas popełnia błędy, chcę jedynie skłonić Cię do refleksji.

     

    Kochana mamo, która dajesz klapsy mam do Ciebie kilka pytań:

    1. Czy zanim uderzyłaś swoje dziecko na pewno wyczerpałaś wszystkie pokojowe sposoby na rozwiązanie problemu? Czy znasz alternatywne metody rozwiązywania konfliktów oparte na szacunku i empatii? A może sięgasz po klaps, bo to jedyna znana Ci metoda wychowawcza, gdy zawodzi kara, krzyk, straszenie i szantaż? 
    2. Czy pamiętasz jak się czułaś, gdy jako dziecko dostawałaś klapsy? Czy była w Tobie wtedy chęć do współpracy czy raczej niezgoda, bunt? To samo czuje dzisiaj Twoje dziecko.
    3. Ile lat musi mieć według Ciebie dziecko, aby można je uderzyć po raz pierwszy? Czy roczny maluch, który nie robi tego, co ty chcesz może już dostać klapsa czy może dopiero dwulatek? Po czym poznać, że maluch jest już na niego gotowy? Czy po tym jak bardzo Cię denerwuje, po tym jak długo musisz mu powtarzać swoją prośbę, a może po tym, że pięknie już mówi, więc pewnie wszystko rozumie?
    4. Ile klapsów potrzeba, aby dziecko zaczęło słuchać? Jeden? Dwa? Dziesięć? A co jeśli nie posłucha? Będziesz biła jeszcze mocniej?
    5. Kiedy należy skończyć z klapsami i co potem? Czy myślisz, że twoje dziecko będzie chciało z tobą rozmawiać, współpracować? Jakie metody przymusu zaczniesz wówczas stosować i czy będziesz potrafiła postępować inaczej niż dotychczas?

    (więcej…)

  • Mamy zdanie
  • Dziecko – motywacja do zmian i rozwoju. Wpis gościnny.

    Kobieta dwóch zawodów mama i graficzka, która dzięki narodzinom córki zmieniła swoje życie zawodowe na lepsze i zrozumiała, co jest dla niej naprawdę ważne. Poznajcie Olgę i jej historię o tym, jak macierzyństwo dodaje kobiecie siły i odwagi do zmian. Mam nadzieję, że zainspiruje również Was do podejmowania odważnych decyzji w swoim życiu zawodowym.

     

    Pamiętam ten szok…

    Pamiętam ten szok, kiedy test ciążowy wykazał dwie kreski. No bo jak to, byłam właśnie w trakcie wypracowywania spokojnego i w miarę stabilnego życia, a tu taka rewolucja?

    Zacznę jednak od początku: jeszcze jako studentka studiów artystycznych wyobrażałam sobie jak, po poznaniu tajników projektowania i obronie, świat agencji reklamowych będzie stał przede mną otworem. Oczywiście tak się nie stało, brak portfolio i doświadczenia robił swoje. Nie zraziłam się jednak i postanowiłam przeprowadzić do Warszawy, żeby uzyskać większe możliwości rozwoju zawodowego, nawet jeśli wiązały się z bezpłatnym stażem. Z czegoś jednak trzeba było opłacić rachunki i pokoik, który wynajmowałam, więc za dnia pracowałam w galerii handlowej, a wieczorami realizowałam projekty graficzne. W miarę zdobywania doświadczenia, zlecenia pojawiały się coraz częściej, aż w końcu dostałam pracę w agencji. (więcej…)

  • Mamy zdanie
  • 5 złych zachowań twojego dziecka, które wyjdą mu na dobre

    Twoje dziecko krzyczy, płacze, często stawia opór mówiąc „nie!”, do tego ciągle coś wymyśla, kombinuje i kłóci się z rodzeństwem? Pewnie czasem myślisz sobie: „jakie ono niegrzeczne!”, „może jestem złą matką?” Mam dla Ciebie dobrą wiadomość – kiedyś te zachowania wyjdą mu na dobre. Tylko wytrwaj!

     

    Ja i moje!

    Gdy w rozwoju dziecka przychodzi etap – „ja i moje” często próbujemy z nim walczyć. Jak mantrę powtarzamy: „podziel się zabawką”, „chłopiec tylko sobie zobaczy”, „trzeba się dzielić”, „no pokaż chłopczykowi!”, „jak chłopczyk się bawi twoją zabawką, to nie wolno mu zabierać”! Dlaczego lepiej tego nie mówić?

    Już na etapie „ja i moje” zaczyna się kształtować osobowość dziecka i jego poczucie autonomii. Dziecięce „ja i moje” to wstęp do asertywności, umiejętności zadbania o siebie i swoje dobro. (więcej…)

  • W co się bawić?
  • Zabawy w podróży, czyli 5 sposobów na „daleko jeszcze?”

    Podróż z dzieckiem to dla wielu rodziców prawdziwe wyzwanie. Kilkulatek potrafi zająć się czymś przez jakiś czas, ale gdy podróż trwa zbyt długo potrafi również strasznie się nudzić. Oto 5 sprawdzonych sposobów na „daleko jeszcze?” w podróży.

     

    Pewnie znacie to na początku radość i euforia na wieść o tym, że jedziemy w jakieś fajne miejsce. Dzieciaki już nie mogą się doczekać obiecanych atrakcji. Nadchodzi czas podróży i wszystko jest w porządku do momentu, kiedy usłyszymy pierwsze „daleko jeszcze?” Każdy rodzic wie, co oznacza pierwsze „daleko jeszcze?”. To znak, że dobra atmosfera wkrótce może prysnąć jak bańka mydlana, gdyż po pierwszym: „daleko jeszcze?” zazwyczaj padają kolejne. I nie pomoże tu argument, że ciągłe pytanie o to, ile jeszcze potrwa podróż niczego nie przyspieszy. W tej sytuacji musimy działać szybko i skutecznie, gdyż lepiej zapobiegać niż czekać, aż „daleko jeszcze?” przerodzi się w histerię! 😉
    (więcej…)

  • W co się bawić?
  • 6 zabaw plażowych z piasku, kamyka i patyka

    Słońce, morze, plaża i dobra zabawa z tym najczęściej kojarzą nam się wakacje. Dziś kilka pomysłów na zabawy z piasku, kamyka, patyka i paru innych rzeczy, które możemy znaleźć na plaży. 

     

    Dzieci uwielbiają zabawy w piachu, a gdy dodać do tego wodę to istny raj! Można bez ograniczeń taplać się w błotku i puścić wodze fantazji. My wakacyjny wyjazd mamy już za sobą. Dla tych z Was, które dopiero wybierają się na urlop mam dziś kilka pomysłów na zabawy z wykorzystaniem tego, co można znaleźć na plaży. Zabawy były testowane na dzieciach. To co pobawimy się? 🙂 (więcej…)

  • Książki dla dzieci
  • Czy twoje dziecko wie, czym są emocje?

    Pozytywne, negatywne, silne lub nie, mogą wywołać śmiech, łzy, smutek lub euforię. Emocje, bo o nich mowa są nieodłącznym elementem naszego życia. Czy nasze dzieci wiedzą czym są emocje, czy umieją je nazwać, czy potrafią sobie z nimi radzić i jak możemy im w tym pomóc? 

     

    Na początek mam do Ciebie prośbę. Zrób mały eksperyment. Zanim przeczytasz ten wpis spytaj proszę swoje dziecko (jeśli ma od 4 lat wzwyż) czy wie, co to są emocje? Daj proszę znać w komentarzu, co odpowiedziało, jestem bardzo ciekawa. Dlaczego o to pytam? Kiedyś 7-letnia dziewczynka spytała mnie, co to są emocje? Dało mi to do myślenia, bo pewnie mój starszy syn (6 latek) również nie znałby odpowiedzi na to pytanie. Teraz już zna, ale o tym za chwilę . (więcej…)

  • Mamy zdanie
  • Co zrobić z dzieckiem w wakacje, gdy jesteś pracującą mamą?

    Właśnie zaczęły się wakacje, czas, na który wszyscy czekamy z utęsknieniem. Planujemy wyjazdy, zastanawiamy się jak miło spędzić wakacyjny czas, a czasem również, co zrobić z dziećmi przez 2 miesiące? Oto kilka rozwiązań.

     

    Gdy jesteśmy na urlopie wychowawczym problem – co zrobić z dzieckiem w wakacje nie istnieje. Jednak, gdy oboje rodziców pracuje, nie jest łatwo wypełnić dzieciom wakacyjny czas. Mało kto może sobie pozwolić na dwumiesięczny urlop. Zakładając, że oboje rodziców bierze 2 tygodnie wolnego na wspólny wakacyjny wyjazd, do zagospodarowania pozostaje jeszcze półtora miesiąca. Każdy rodzic chciałby, aby wakacje były dla dziecka okresem relaksu, czasem, który będzie miło wspominało. Do wyboru mamy kilka rozwiązań, jedne lepsze drugie gorsze, ale trzeba się na coś zdecydować. (więcej…)