• Książki dla dzieci
  • Dzieci i pieniądze, czyli od czego zacząć edukację finansową

    Wielu Polaków żyje na kredyt i często jest to kredyt konsumencki. Nasze zadłużenie z roku na rok rośnie. Być może jedną z przyczyn tego jest brak edukacji finansowej w okresie dzieciństwa? Powiedzmy sobie szczerze, która z nas – matek urodzonych w latach 80-tych – cokolwiek o niej słyszała będąc w szkole? Dziś żyjemy w innych czasach, a edukacja finansowa dzieci to konieczność. I choć pewnie wielu z nas finanse wydają się tematem mało interesującym dziś pokażę Wam, że nie musi tak być. A na koniec mam dla Was konkurs.

     

    Na temat dzieci i pieniędzy zamierzałam napisać już dawno, ale nie mogłam trafić na odpowiednią książkę, która opowiadałaby o pieniądzach w sposób ciekawy i zrozumiały dla mojego starszaka. Któregoś dnia, gdzieś w internecie, zobaczyłam tytuł: „Julek i dziura w budżecie” i pomyślałam może ta? I wiecie co? To był strzał w 10, ale zacznijmy od początku.

    Dlaczego warto rozmawiać o pieniądzach

    Pytając dzieci – skąd się biorą pieniądze – możemy usłyszeć, że z portfela, z banku od babci lub od taty z pracy. Nasze maluchy są doskonałymi obserwatorami i szybko orientują się, że pieniądze warto mieć, bo dzięki nim można kupić sobie np. ulubioną zabawkę. Widzą również, jakie jest nasze podejście do pieniędzy, że są on dla nas ważne, że dużo pracujemy aby je zdobyć, czasem martwimy się skąd je wziąć. Widzą, gdy wydajemy je lekką ręką i gdy umiemy oszczędzać.

    W telewizji słyszą, że gdy chce się jechać np. na wakacje, a nie ma się pieniędzy wystarczy wziąć kredyt. Nie usłyszą o tym, że kredyt kosztuje, że co miesiąc trzeba płacić ratę, że trzeba oddać więcej niż się pożyczyło. My dorośli, na ogół, o tym wiemy (chociaż czasem mam wrażenie, że nie wszyscy), jednak nasze dzieci słyszą jedynie obietnicę wspaniałych wakacji.

    Czy zastanawiacie się czasem, jaką naukę chciałybyście przekazać w temacie finansów swoim dzieciom?

    Zacznij od siebie

    Jeśli zastanawiasz się od czego zacząć edukację finansową malucha to powiem Ci zacznij od siebie, od przyjrzenia się swojemu stosunkowi do pieniędzy. Czy ich wydawanie przychodzi Ci z łatwością? Czy umiesz rozsądnie nimi dysponować? Jak wygląda kwestia oszczędzania, czy masz poduszkę finansową, a może żyjesz chwilą, ponad stan, na kredyt nie martwiąc się o to, co będzie potem? Czy umiesz odróżnić potrzeby od zachcianek i znaleźć pomiędzy nimi odpowiedni balans?

    Dlaczego jest to takie ważne? Bo nasze podejście do pieniędzy w większości przypadków stanie się podejściem naszych dzieci. Jeśli za naszymi słowami nie będą szły czyny, to nauka pójdzie w las, bo to my jesteśmy dla dziecka autorytetem i to my dajemy mu fundamenty wiedzy w tym temacie.

    Zastanów się, w jakim stopniu Twoje podejście do pieniądza jest podejściem twoich rodziców? Uświadamiając to sobie możesz dojść do wniosku, że potrzebujesz zmiany, bo powielasz znany sobie schemat, który nie do końca jest Twoim schematem. Warto również odpowiedzieć sobie na pytanie czy chcę, aby moje dzieci miały taki stosunek do pieniądza jak ja czy może jednak nie popełniały pewnych błędów?

    Kolejną ważną kwestią jest to, jakie jest nasze wspólne (moje i partnera) podejście do pieniędzy i czy jest spójnie? Czy umiemy rozmawiać o pieniądzach? Czy nie są one przyczyną sporów?

    A kiedy już przyjrzysz się sobie możesz przejść do edukacji finansowej swojego dziecka. Od czego ją zacząć? Na przykład od dobrej książki!

    „Julek i dziura w budżecie”, czyli dziecinnie prosto o finansach

    Wróćmy do wspomnianej książki „Julek i dziura w budżecie”, której autorką jest Sylwia Wojciechowska z wykształcenia prawnik, mama i autorka bloga o edukacji finansowej dla najmłodszych. Dlaczego moim zdaniem idealnie nadaje się do edukacji finansowej dzieci? Przede wszystkim dlatego, że napisana jest prostym, ludzkim i zrozumiałym językiem, dzięki czemu bardzo fajnie się ją czyta. To opowieść o 8-letnim chłopcu – Julku, jego szczurzycy Ratce i przyjaciółce Dusi Grosikowej, spotkamy tu także pana Rozrzutnickiego. Jak widać nawet imiona i nazwiska bohaterów nie są przypadkowe.

    Opowieść o przygodach Julka, który poznaje świat finansów, jest pretekstem do wyjaśnienia podstawowych pojęć, które warto znać. Dzieci dowiedzą się skąd się biorą pieniądze, do czego może prowadzić nieprzemyślane ich wydawanie i dlaczego warto je oszczędzać. Nauczą się jak odróżnić potrzeby (zakup jedzenia, opłacenie mieszkania, zakup ubrania) od zachcianek (kolejna nowa zabawka, lody, słodycze itp.) i zrozumieją, dlaczego mama nie zawsze możesz im kupić to, co chcą. Dowiedzą się również czym jest kredyt, rata kredytu i że pożyczanie pieniędzy z banku kosztuje. Poznają takie pojęcia jak: budżet domowy, poduszka finansowa, podaż, popyt. Dowiedzą się czym jest wolny rynek i dlaczego warto porównywać ceny.

    Jeśli szukacie książki właśnie w tym temacie gorąco Wam polecam, my z całą pewnością będziemy do niej wracać.

    Edukacja finansowa nie musi być nudna, a najlepiej, gdy jest to nauka przez zabawę czy spotkanie z ciekawą książką. „Julek i dziura w budżecie” jest dla mnie z pewnością jedną z obowiązkowych pozycji książkowych, po które warto sięgnąć z dzieckiem, aby w przyszłości mogło ono świadomie decydować o swoich finansach. Obserwując mojego 6-latka, który ostatnio bardzo lubi liczyć pieniądze, myślę sobie, że to dobry wiek na rozpoczęcie takiej edukacji.


    >> KONKURS <<

    Na koniec mam dla Was KONKURS, w którym do wygrania jest książka „Julek i dziura w budżecie”.

    Zadanie konkursowe polega na tym, aby w komentarzu pod tym wpisem lub pod postem konkursowym znajdującym się na fanpage Mama Space na Facebooku odpowiedzieć na pytanie: Co Twoim zdaniem może pomóc wykształcić u dzieci właściwe podejście do pieniędzy?

    Najciekawsza odpowiedź zostanie nagrodzona książką. Pisząc komentarz pod postem nie zapomnij dodać we właściwym polu adresu e-mail, abym mogła się z Tobą skontaktować w przypadku wygranej.

    Konkurs trwa od 14 do 21 marca, a ogłoszenie wyników nastąpi 23 marca w tym wpisie na blogu. Szczegółowy regulamin znajdziecie tutaj.

    Zwyciężczynią konkursu jest Basia. Gratulacje! 🙂

    Dodaj komentarz

    4 komentarzy do "Dzieci i pieniądze, czyli od czego zacząć edukację finansową"

    avatar
    1000
      Subscribe  
    najnowszy najstarszy oceniany
    Powiadom o
    Basia
    Gość
    Mysle, ze ciekawem sposobem moze byc stworzebie dziecku w formie zabawy – symulacji wydatkow. Dajmy dziecku (niekoniecznie prawdziwe) pieniadze i pokazmy jakie oplaty musi „ogarnac”. Przy domku odlozmy pieniadze na oplate mieszkania, przy samochodziku pieniadze za benzyne i ubezpieczenie auta. Na koniec idzmy z dzieckiem do aklepu i niech zrobi zakupy. My tylko moniturujmy. A w domu przeanalizujmy sposob w jaki dziecko wybieralo produkty i czy sprawdzilo, czy kasjer wydal odpowiednia kwote. Kiedy juz ogarniemy miesieczny buzdzet i cos nam zostanie 😁 wytlumaczmy dziecku, ze moze to odlozyc na wymarzona zabawke albo stracic jutro idac do kina. Niech dziecko zada… Czytaj więcej »
    Magdalena
    Gość

    Uczenie czekania, myślę, że to wspiera właściwe podejście do pieniędzy. Np mówienie o tym, że nie możemy czegoś kupić w danym miesiącu, bo nie jest zaplanowane w budżecie, uczenie odkładania ‚do słoiczka’, angażowanie dziecka do wspólnego robienia listy zakupów itp.